czwartek, 7 października 2010

DementiaPraecox - "zapisz i wyjdź drzwiami", czyli dni kolejne

Stosunek mózg/katar około 1:1. Jest więc lepiej i temu zapewne zawdzięczam współpracę z Esculapem. Już mi się czasem udaje wpisać badania, pobrać opis RTG. Skierowań jeszcze nie umiem. Ale najwazniejsze to "zapisz, zapisz, milion razy wszystko zapisuj, bo to jest chujowy program i jak tylko odwrócisz głowę to ci skasuje to co wpisałaś, a potem wyjdź drzwiami" (Jest tam taka ikonka z drzwiami - do wychodzenia z tego co się teraz robi. Nie "x", nie w prawym górnym rogu, jak wszędzie, tu są drzwi gdzieś między innymi ikonami. Jakby się dało wymyślić mniej intuicyjny program, to twórcy Esculapa pewnie by to zrobili). Więc zapisuję kompulsywnie, wychodzę drzwiami i na wszelki wypadek nie ruszam głową.

Muszę przyznać, że dużo się uczę. Już wiem, gdzie jest klej, nożyczki, a nawet indeks leków. Umiem już wyprosić citowe USG ("jutro? czyli nie mam takich ładnych oczu, żeby było na dzisiaj?"), ale w razie potrzeby (jak dziś) gwizdnąć aparat do przyłóżkowego USG z SORu. Udaje mi się na razie tak poruszać po oddziale, żeby nie spotykać Paździocha. Umiem też zbadać per rectum pacjenta leżącego na korytarzu, nie wstającego z łóżka, tak, żeby nikt (łącznie z nim samym) tego nie zauważył. Naprawdę jest ciekawie.

A. (przyjęła pseudonim 132, od pewnego tatuażu) też się dużo uczy, jak sądzę. Idąc korytarzem usłyszałam jej (zwykle donośny, teraz wybitnie) głos: "jestem lekaaaaaarzeeeeeeeeem!". Potem tłumaczyła, że pacjentka ma niedosłuch. Potem widziałam ją w dyżurce pielęgniarek ("jakby panie miały taki kubeczek z dziubkiem"), piszącą skierowanie na konsultację w lekarskim ("i co ja mam napisać, że niby ja coś podejrzewam?") i oglądającą RTG zatok (pozostawię Ci to, droga 132, do opisania samej :) ). Myślę, że ani się obejrzymy jak będą z nas niezłe doktory.

Czekam aż ktoś coś napisze, bo jak nikt się nie odezwie, kasuję bloga!

DementiaPraecox

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz